Kiedy myślisz o somalijskiej muzułmance, jaki obraz przychodzi ci na myśl jako pierwszy? Nosząca hidżab, uśmiechnięta dziewczyna z Afryki, dumna ze swojego dziedzictwa kulturowego i wiary islamskiej. W porządku, bo to zdecydowanie część mnie. Co jednak się dzieje, gdy somalijska muzułmanka, o której mowa, odważy się zakwestionować pewne społeczne oczekiwania i wytyczyć własną drogę?
Nazywam się Muno Ali i mam do opowiedzenia pewną historię. Mieszkam w Ottawie w Ontario od dwóch dekad. Ledwo pamiętam Puntland, region Somalii, w którym się urodziłem. Dla mnie Kanada jest moim domem. Pisząc te słowa, jestem w pracy, w call center w Kanacie, i zamiast hidżabu noszę czapkę Ottawa Senators. Wystarczająco kanadyjski dla ciebie?
„Muno, co ty wyprawiasz?” – usłyszałem męski głos. Podniosłem wzrok znad boksu i zmarszczyłem brwi. Przede mną stał Alistair „Ali” Kingsley, pewien przystojny, ale irytujący jamajski brat, który niestety uważa się za kogoś takiego. Kiedy pierwszy raz spotkałem Alego, myślałem, że jest muzułmaninem ze względu na imię. Niestety, jest chrześcijaninem i jest bardzo rozmowny. Ten brat nie tylko spryskuje się wodą kolońską, ale i się w niej kąpie.
„Pracuję, oczywiście, Ali, a ty?” – odpowiadam, posyłając mu uśmiech mniej więcej tak sztuczny, jak paznokcie, które pewna azjatycka pani od paznokci zrobiła mi w Walmarcie kilka dni temu. Ali zdaje się nie rozumieć, że jego obecność jest niemile widziana i wpada na pogawędkę. Jesteśmy jedynymi osobami pracującymi w budynku, ponieważ w dziale nocnym nie ma tłoku. Poza sprzątaczkami, które dawno wyszły, Ali i ja jesteśmy sami całą noc.
„Ach, wiesz, moja siostra, bracie, nudzi się” – odpowiada Ali, głaszcząc się po brodzie z bródką i uśmiechając się złośliwie. Uśmiecham się i kręcę głową. Ali opiera się tyłkiem o moje biurko, a ja cmokam z dezaprobatą, co sprawia, że gwałtownie się cofa. Jest tym zirytowany, a ja wzruszam ramionami, bo jego zwyczaj podchodzenia zbyt blisko mnie jest dla mnie irytujący.
„No cóż, w takim razie, bracie, sugerowałbym obsłużyć telefony” – odpowiadam uprzejmie, jakbyśmy z Alim rozmawiali o pogodzie albo o czymś podobnym. Jak zwykle, moim zdaniem, Ali jest zbyt elegancko ubrany. Ma na sobie czerwoną jedwabną koszulę, czarne eleganckie spodnie i swoje charakterystyczne czarne buty Timberland. Dawno, dawno temu, po opuszczeniu Jamajki, Ali zatrzymał się w Detroit w USA. Nadal ma kilka typowo amerykańskich nawyków. Hmm, moim zdaniem to złe nawyki.
„Muno, mój słodki somalijski kwiecie, dlaczego musisz być taki okrutny dla brata?” – pyta Ali, delikatnie prosząc. Uśmiecha się blado, ale widzę, że zaczynam go drażnić. Ali jest przystojny i rozmowny, i choć brakuje mu motywacji, jest inteligentny i ma wielki potencjał. Nie mogę się zdecydować, czy chcę go ukształtować na kogoś lepszego, czy zniszczyć mu ducha. Hmm, czy jest jakiś powód, dla którego nie mógłbym zrobić obu rzeczy?
„Hmm, Ali, bo wiem, że tak lubisz” – odpowiadam, a Ali pociąga nosem, wyglądając na odpowiednio zganionego. Dlaczego on się tak zachowuje, możecie zapytać? Cóż, około miesiąc temu, Ali i ja pracowaliśmy w call center, jak zwykle na nocnych dyżurach, kiedy zauważyłem, że nie ma go na swoim stałym miejscu. Poszedłem do stołówki i zastałem go siedzącego przy stoliku z laptopem.
Ali był tak pochłonięty tym, co oglądał na laptopie, że nie usłyszał, jak idę. Jestem obdarzona krągłą urodą, wspaniałą figurą i ładną buzią, ale trochę brakuje mi wzrostu. No dobra, mam metr sześćdziesiąt pięć, cholera. Noszę sandały na platformie, które stukają po kafelkowej podłodze call center, więc robię tyle hałasu, co mała armia, kiedy chodzę. Mimo to, jakimś cudem Ali mnie nie usłyszał.
„Mam cię” – powiedziałem do Alego, zerkając mu przez ramię i aż zamarłem. Zamierzałem zaskoczyć Alego, ale to ja zostałem zaskoczony. Ali oglądał porno, ale nie byle jakie porno. Na filmie, który oglądał Ali, były trzy osoby w akcji: wysoki, wysportowany młody czarnoskóry mężczyzna, facet wyglądający na Latynosów i obowiązkowo biuściasta, blondwłosa i niebieskooka laska z pornosów. Robili coś naprawdę niekonwencjonalnego, jeśli rozumiesz, o co mi chodzi.
„O cholera, Muno, to nie tak wygląda” – powiedział do mnie spanikowany Ali. Pokręciłem głową, wpatrując się w ekran. W pośpiechu, żeby zamknąć stronę, Ali jakimś cudem ją zamroził i bawiło mnie obserwowanie, jak próbuje się z niej wydostać. Strona zamroziła się na obrazku, którego nigdy nie zapomnę: dobrze umięśnionego młodego czarnoskórego mężczyzny, któremu obciągają biała kobieta i Latynos. Ali oglądał biseksualne porno. A właściwie, biseksualne porno międzyrasowe.
„Ali, jesteś oburęczny” – zauważyłam, i nie było to pytanie. Ali spojrzał na mnie nieśmiało, a potem skinął głową, wyglądając na zawstydzonego. Uśmiechnęłam się i poklepałam go po ramieniu, po czym przypomniałam mu, że jesteśmy w pracy. Odeszłam, a Ali poszedł za mną na moje miejsce. Musiałam obiecać temu spanikowanemu palancie, że będę trzymać język za zębami, zanim mnie zostawi w spokoju. Mężczyźni i ich sekrety, przysięgam.
„Gdyby ludzie się dowiedzieli, byłbym trupem. Nie można być Jamajczykiem i identyfikować się jako biseksualista, gej czy coś w tym stylu” – powiedział Ali, wyglądając na przestraszonego, a ja zapewniłam go, że jego sekret jest u mnie bezpieczny. Wróciłam do pracy, odbierając telefony od nadużywających kart kredytowych oszołomów z całej Kanady i spoza niej. Po prostu kolejny roboczy wieczór dla tej dziewczyny, serio.
Nawet kontynuując pracę, wciąż myślałem o Alim, zdziwiony wbrew sobie. Wielu Somalijczyków, zarówno mężczyzn, jak i kobiet, jest zdecydowanie przeciwnych homoseksualizmowi, lesbijstwu i biseksualizmowi ze względu na wpływ islamu. Uważają związki osób tej samej płci za haram, czyli zakazane i nieczyste. Nie zmienisz zdania większości Afrykanów na te tematy, więc nie marnuj czasu.
Ja? Jestem somalijską muzułmanką, to prawda, i chociaż moja społeczność jest konserwatywna, mam własne zdanie. Poza tym dorastałam w Ottawie. Miałam mnóstwo przyjaciół gejów i lesbijek w latach szkolnych. Cholera, kiedy mieszkałam w Algonquin College, miałam współlokatorkę lesbijkę o imieniu Heidi. Była miłą dziewczyną z Alberty, która miała najlepsze zioło i często pożyczała mi trochę szybkiej gotówki. Świetnie się dogadywałyśmy.
„Dziewczyno, weź się w garść” – powiedziałam sobie, otrząsając się z tej krótkiej podróży w przeszłość. Drobne, spontaniczne wyznanie Alego na temat jego biseksualizmu wydarzyło się wieki temu. Zamrugałam, żeby odpędzić te myśli i zmarszczyłam brwi, patrząc na stojącego przede mną brata. Ali spojrzał na mnie, jakbym była jakaś dziwna. Odepchnęłam go i wróciłam do pracy.
„Muno, słodki somalijski kwiat z kolcami” – powiedział Ali, odchodząc i kręcąc głową. Ładny tyłek z tego brata, pomyślałam z uśmiechem, gdy Ali pochylił się, żeby zawiązać sznurowadła. Co? Nie powinnam tego robić? Jako czarnoskóra kobieta, którą matka natura obdarzyła pięknym tyłkiem, jestem przyzwyczajona do tego, że mężczyźni i inni gapią się na mój jędrny tyłek. Przynajmniej mogłabym okazać mężczyznom taki sam szacunek… a raczej jego brak.
„Hej, Kapitanie Jamajko, niezłe spodnie!” – krzyknąłem, a Ali odwrócił się i spojrzał na mnie zmieszany, po czym uśmiechnął się niepewnie. Machnąłem mu ręką i kontynuowałem pracę. Następnym moim klientem był niejaki pan Thompson, mieszkaniec Boise w stanie Idado, który okazał się wyjątkowo wymagającym klientem. Był winien półtora tysiąca dolarów na karcie Mastercard i zgodnie z umową z naszym działem zarządzania kontami miał nam płacić sto dolarów co dwa tygodnie, aż do momentu uregulowania długu. Ten palant wypowiedział umowę, a potem miał czelność nakrzyczeć na mnie przez telefon…
„Jesteście sępami” – krzyknął pan Thompson, brzmiąc jak każdy stereotyp wieśniackiego, zacofanego rasistowskiego pajaca, jaki tylko można sobie wyobrazić. Oczywiście, że przełączyłam na oczekiwanie i oczywiście nie odebrałam. Czekałam piętnaście minut, aż pajac stracił cierpliwość i się rozłączył, po czym uśmiechnęłam się do siebie, zadowolona z tego, co zrobiłam. W życiu to drobiazgi czynią dzień lepszym. Jestem tą dziewczyną przez telefon, która biernie i agresywnie odgryza się telefonicznym bandytom, tym ludziom, którzy wydają się twardzi przez telefon, ale w prawdziwym życiu są tchórzami. Uwielbiam się z nimi drażnić.
„Muno, uśmiechasz się, co zrobiłeś i komu?” – zapytał mnie Ali kilka minut później, kiedy wpadłam na niego na korytarzu, wracając z damskiej toalety. Uśmiechnęłam się do Alego i z radością podzieliłam się z nim nowiną. Uwielbiam droczyć się z ludźmi takimi jak pan Thompson i psuć im dzień, zarabiając jednocześnie pieniądze dla firmy obsługującej karty kredytowe. Co mogę powiedzieć? To właśnie sprawia, że jestem szczęśliwa!
„No, Ali, lepiej usiądź wygodnie” – powiedziałem mu, a Ali uśmiechnął się i usiadł, gdy opowiedziałem mu moją historię o oszustwach i podstępach. Pominąłem fragment, w którym wysłałem konto pana Thompsona do działu windykacji. Teraz jego ocena kredytowa jest zrujnowana i będzie dostawał nękające telefony z różnych agencji windykacyjnych. Wszystko przez to, że ten palant miał czelność być dla mnie surowy przez telefon. Gdyby był miły, może bym mu przelał kasę i pomógł, ale on musiał być dla mnie wredny. Zawsze to zły pomysł, moim zdaniem. No cóż, chłopaki, my, kobiety, jesteśmy wredniejsze od was. Przyzwyczajcie się.
„Hmm, Muno, jesteś taki wredny i seksowny” – powiedział Ali, mierząc mnie wzrokiem od góry do dołu, a ja się uśmiechnęłam. Spojrzałam na niego, a kiedy jego oczy spotkały się z moimi, poczułam mrowienie w dole. Szczerze mówiąc, nie pamiętam, jak to się stało, że siedziałam Alemu na kolanach, ale byłam tam. Sztywna i porządna somalijska muzułmanka w tradycyjnym stroju i czapce Sens siedząca na kolanach Jamajczyka… w cholernym biurze.
„Mogę być o wiele bardziej wredny, jeśli chcesz” – powiedziałam, chwytając twarz Alego w dłonie, a brat uśmiechnął się i pocałował mnie. Odwzajemniłam pocałunek i zaczęliśmy się całować. Facet chciał mnie wziąć prosto na biurko, ale miałam na tyle przytomności umysłu, żeby nalegać, żebyśmy zrobili to w toalecie. W budynku nie ma nikogo innego, ale nigdy nic nie wiadomo. Jakiś czas temu call center miało całodobową ochronę. Teraz już ich nie ma, ale kamery pewnie nadal tam są…
„Cholera, jesteś gorąca” – powiedział Ali, podpierając mnie na blacie w łazience, plecami do lustra. Spojrzałam na niego, na tego wysokiego, ciemnoskórego, krzepkiego mężczyznę z Karaibów i uśmiechnęłam się. Ali pocałował mnie i pieścił moje piersi przez koszulkę, a potem wsunął dłoń pod spódnicę. Wstrzymałam oddech, gdy zsunął mi majtki i podciągnął spódnicę. Kiwając głową, Ali uklęknął przede mną i rozchylił moje grube uda. Gwałtownie wypuściłam powietrze, gdy zdałam sobie sprawę, co zamierza zrobić…
„No to bierz” – powiedziałam Alemu, a brat uśmiechnął się i pocałował mnie w cipkę. Westchnęłam z ulgą, czując język Alego na mojej łechtaczce, a brat na tym nie poprzestał. Wkrótce poczułam jego palce w mojej już wilgotnej cipce. Zamknęłam oczy, rozluźniłam się i rozkoszowałam, gdy Ali zaczął mnie zaspokajać. Dawno nie byłam tak zaspokojona, a brat zdecydowanie pomógł mi nadrobić stracony czas. Język i palce Alego wydobyły ze mnie drżący orgazm, a ja z całych sił krzyknęłam jego imię.
„Wiedziałam, że się do czegoś nadajesz” – powiedziałam Alemu, kiedy skończył mnie zaspokajać. Ali spojrzał na mnie i uśmiechnął się. Zapytałam go, czy ma prezerwatywę, a on pokręcił głową. Spojrzałam na niego, uśmiechnęłam się i wzruszyłam ramionami. Nie uprawiam seksu bez prezerwatywy. Jest wiele chorób i kobieta powinna być ostrożna. Nigdy nie wiadomo, gdzie ktoś był i z kim się spotykał.
„Innym razem, kochanie” – odpowiedział Ali z uśmiechem, a ja odwzajemniłam uśmiech. „Śnij dalej” – pomyślałam, umyłam twarz i weszłam do kabiny. Wytarłam waginę kartką papieru, po czym wyszłam, umyłam ręce i wyszłam z toalety. Ali już dawno odeszła. Wróciłam do swojej kabiny i wróciłam do odbierania telefonów. Była trzecia nad ranem i jako część ekipy od północy do ósmej, Ali i ja wciąż mieliśmy sporo pracy.
Kiedy nastał ranek i przyjechała ekipa dzienna, powitałem ich radośnie, odbiłem kartę i odjechałem. Wsiadłem do samochodu i wyjechałem z parkingu. Zobaczyłem Alego czekającego na autobus i poczułem ukłucie w piersi. Był zimny poranek późnego października i wiedziałem, że autobus przyjedzie dopiero za dwadzieścia minut. Aliemu zabrakło rozsądku, żeby pójść do pobliskiego Tim Horton’s, żeby się ogrzać. Żal mi tego głupca, pomyślałem, zirytowany i rozgniewany jednocześnie.
„Alistair Kingsley, wsiadaj!” – krzyknąłem do niego, zatrzymując się przed przystankiem autobusowym. Gdyby w pobliżu był policjant, na pewno dostałbym mandat, bo to ruchliwe skrzyżowanie. Ali zawahał się, po czym wsiadł. Uśmiechnął się do mnie, a ja pokręciłem głową i odwzajemniłem uśmiech. Ali podziękował mi i bez przerwy rozmawiał. Wiedziałem, że mieszka niedaleko Accora Village, tuż obok centrum handlowego Bayshore. Wysadziłem go tam i zacząłem odjeżdżać…
„Dziękuję, moja wspaniała siostro, dziś wieczorem przyjdę przygotowana do pracy i do wszystkiego innego” – powiedziała Ali z uśmiechem, a ja prychnęłam, przewróciłam oczami i odjechałam. Dotarłam do domu kilka minut później, bo mieszkam blisko stacji Pinecrest. Wbiegłam do mieszkania, zdjęłam ubrania i buty, zostawiłam cholerne majtki i skarpetki na dywanie i wskoczyłam na dmuchane łóżko. Tak, za pensję stać mnie na ładne, prawdziwe łóżko, ale dmuchane łóżka są nieodłącznym elementem mojego życia od czasów studiów. Nie dają pluskwom schronienia. Przepraszam, mam złe doświadczenia ze studiów. Nie ufam „prawdziwym” łóżkom.
„Ali, mój przystojniaku” – powiedziałam do siebie, leżąc w łóżku pod kołdrą. Mam w sypialni grzejnik i podkręciłam go na maksa. Leżąc nago w łóżku, nie mogłam zasnąć. Roztargniona zaczęłam masować moje sterczące sutki, zanim moje dłonie dotarły do łechtaczki, którą również zaczęłam masować. Jak wiele osób pracujących na nocnej zmianie, miałam problemy z zasypianiem po położeniu się do łóżka…
Myślałem o nocy w pracy, o tym dupku Thompsonie i oczywiście o Alim. Ali może i jest oburęczny, ale doprowadził mnie do orgazmu. Byłem w życiu z kilkoma prawdopodobnie heteroseksualnymi facetami, którzy nie wiedzieli, jak Jack potrafi sprawić kobiecie przyjemność. Trzeba przyznać Aliemu trochę racji. Nie obchodzi mnie, czy będzie się kręcił w obie strony, chcę znowu poczuć jego język na mojej łechtaczce. Hmm, ciekawe, czy on się pakuje na dole. Mam nadzieję, że wkrótce się dowiem. Masturbowałem się dla przyjemności i doszedłem mocno, dwa razy. W końcu pozwoliłem sobie zasnąć, głodny nadchodzącej nocy…