„Uwielbiam lizać macho braci z dredami” – powiedziała Noor Bashir. Po tych słowach, krągła, z dużymi pośladkami i przepięknie ciemną karnacją, stylowa afroamerykańska muzułmańska dominatrix przyjrzała się swojej najnowszej uległej i uśmiechnęła się z satysfakcją. Ubrana w czarny podkoszulek nałożony na czerwoną minispódniczkę i sięgające do ud czarne skórzane buty, Noor wyglądała i czuła się bardzo seksownie. W głębi zacisza piwnicy swojego domu, zaszytego w sercu nowojorskiego Harlemu, miało się wydarzyć coś, jak to mówią.
„Jestem na twoje rozkazy, Pani Pszczoło” – odpowiedział jej najnowszy poddany, mierzący 188 cm wzrostu, krzepki, barczysty i muskularny brat o imieniu Raphael Beaumont. Raphael, który niedawno przybył do nowojorskiej dzielnicy Flatbush z Cap-Haitien w Republice Haiti, pragnął zgłębić swoją seksualność i niemal ukryte zamiłowanie do wszystkiego, co związane z BDSM, z pikantną, władczą siostrą. A siostry nie są bardziej pikantne i władcze niż Noor Bashir, profesor afrykanistyki na Uniwersytecie Nowojorskim i początkująca dominatrix dla wybranych…
Mierząca 178 cm wzrostu, z bosymi stopami, mahoniową cerą i stylowym afro, Noor Bashir jest uosobieniem afroamerykańskiego kobiecego piękna i siły. Urodzona w Harlemie w Nowym Jorku, z somalijskich muzułmańskich imigrantów, Noor Bashir, wykształcona na Uniwersytecie Howarda w Waszyngtonie, łączy w sobie rzadką kombinację urody, klasy i afrocentrycznej tożsamości. Podczas gdy wielu mężczyzn, zarówno białych, jak i czarnych, onieśmiela jej siła, intelekt i uroda, niektórzy szukają jej właśnie z tych powodów…
„Cieszę się, przystojniaku” – powiedziała Noor Bashir, a wysoka, czterdziestokilkuletnia dominatrix pogłaskała owłosioną, muskularną klatkę piersiową brata. Zazwyczaj lubiła ogolonych mężczyzn, ale ten wspaniały okaz afrokaraibskiej męskości był tak cholernie seksowny, że wcale jej to nie przeszkadzało. „Co ci zrobię?”, pomyślała Noor i uśmiechnęła się łobuzersko do Rafaela. Przystojny brat z wyspy Haiti zdecydowanie nie miał pojęcia, co go czeka…
W ciągu ostatnich kilku miesięcy Noor Bashir zauważyła częstą obecność na forach internetowych Mistress Bee. Jako czołowa dominatrix w Harlemie i prawdopodobnie jedyna czarnoskóra dominatrix w Stanach Zjednoczonych, która nie miała w zwyczaju uwielbienia białych facetów i unikania czarnych, Mistress Bee była z pewnością wyjątkowa.
Pod pseudonimem Mistress Bee, Noor Bashir praktycznie rządziła czarną sceną BDSM w Nowym Jorku. Większość odwiedzających jej stronę to obleśni biali faceci, którzy fetyszyzowali czarną kobiecość, zamiast postrzegać ją jako osobę. Myśleli, że komplementują ją, nazywając ją egzotyczną, ale ona wiedziała, że nie traktują jej jak równej sobie. Tak to już jest z silnymi czarnymi kobietami w miejscach, gdzie dominują biali. Mimo to, od czasu do czasu na stronę zaglądał jakiś miły, otwarty brat, który sprawiał, że wszystko było warte zachodu dla Noor Bashir…
„Wygląda pani absolutnie niesamowicie, proszę pani” – powiedział Raphael, a Noor Bashir powstrzymał się od skarcenia tego wspaniałego brata za odzywanie się bez pozwolenia. Rozmawiali już od kilku miesięcy, początkowo tylko online, a potem przez telefon. Raphael był dość otwarty w kwestii swojej fascynacji dominacją czarnych kobiet i światem BDSM w ogóle. Brat powiedział jej, że przeszukiwał internet w poszukiwaniu zdjęć czarnych kobiet dominujących nad czarnymi mężczyznami, co doprowadziło go do miejsca, w którym mieszkała Pani Bee.
„Tak mi powiedziano” – powiedziała Noor, chwytając Raphaela za jeden z włosów na piersi i szarpiąc go, uśmiechając się, gdy brat skrzywił się stoicko i nie krzyknął. Noor przesunęła palcami po piersi Raphaela, nie na tyle mocno, by uszkodzić jego gładką, czekoladową skórę, ale na tyle, by to zauważył. Kasztanowe oczy przystojnego brata śledziły każdy jej ruch, a Noor cieszyła się, że zwraca na nią uwagę. Wielu jej poddanych spędzało tyle czasu w krainie fantazji, że zapominali cieszyć się rzeczywistością uległości w jej obecności…
Zanim przyjął prośbę Raphaela Beaumonta o sesję, Noor Bashir sumiennie go zbadał. Przystojny brat urodził się i wychował w departamencie Nord na wyspie Haiti i był nowicjuszem w Nowym Jorku. Mieszkał w okolicy Flatbush, studiując zarządzanie w Baruch College. Aha, i dorabiał jako ochroniarz w agencji ochrony Citadel, zarabiając dwanaście dolarów za godzinę. Uczciwy brat, uczciwie zarabiający na życie w Nowym Jorku.
Noor Bashir była zadowolona z tego, co odkryła u Raphaela Beaumonta. Brat z Haiti był bardzo obiecujący. To była jedna z rzeczy, które robiła przed podjęciem jakiejkolwiek współpracy. Dokładne sprawdzenie przeszłości klienta, jego kartoteki kryminalnej, historii zdrowia i tym podobnych. Sposób Pani Bee na unikanie obleśnych typów, którzy stanowili znaczną część świata BDSM. Dla Noor Bashir/Pani Bee i innych dominujących kobiet działających w Nowym Jorku była to kwestia przetrwania.
To, że mężczyzna szuka dominujących kobiet i lubi uległość, nie oznacza, że nie może być nienawidzącym kobiet, głęboko seksistowskim oblechem. Noor Bashir przekonała się o tym boleśnie na początku swojej kariery zawodowej dominy. Choć kochała mężczyzn o każdym kolorze skóry i eksperymentowała z różnymi fetyszami, Noor Bashir ceniła swoje bezpieczeństwo ponad wszystko. Mądra polityka, z jej punktu widzenia…
„Od jak dawna interesuje cię dominacja czarnych kobiet?” – zapytał Raphaela Noor Bashir, a krzepki haitański ogier oblizał zmysłowe usta, a na jego przystojnej twarzy pojawił się zamyślony wyraz. Po krótkiej pauzie spojrzał prosto w oczy Pani Bee i powiedział jej to, co chciała usłyszeć, a nawet więcej. Absolutna szczerość brata zaskoczyła Panią Bee, a to nie zdarza się codziennie…
„Kiedy byłem młodszy, oglądałem aktorkę Grace Jones, która rozstawiała wszystkich dookoła, a nawet smagała facetów w tej romantycznej komedii z Halle Berry i Eddiem Murphym w rolach głównych. Podnieciła mnie ta apodyktyczna czarnoskóra kobieta w skórze i od tamtej pory nie jestem już taki sam” – odpowiedział Raphael z uśmiechem na twarzy. Noor Bashir uśmiechnął się, zadowolony z odpowiedzi brata. Zapowiadało się dobrze…
„No cóż, bracie, jestem lepsza niż Grace Jones” – powiedziała Noor Bashir, po czym założyła czarną, skórzaną maskę, wślizgując się w postać Pani Pszczoły. Bez zbędnych ceregieli pokazała Raphaelowi Beaumontowi, z czego jest zrobiona. Założyła mu skórzaną obrożę na szyję, przywiązała do niej smycz i kazała mu stanąć na czworaka. Potężny mężczyzna zrobił, co mu kazano, a Pani Pszczoła oprowadziła go po domu, a on podążał za nią jak grzeczny szczeniak. Pani Pszczoła wyczuła wzrok Raphaela na swoim dużym tyłku i uśmiechnęła się.
„To niesamowite, Pani Bee, dziękuję” – powiedział Raphael, gdy Pani Bee prowadziła go do salonu. Usiadła na lśniącej, hebanowej kanapie, zdjęła buty i skinęła głową w stronę Raphaela. Krzepki Haitańczyk natychmiast zaczął ssać jej palce u stóp, a Pani Bee uśmiechnęła się z zadowoleniem. Nie było nic, co sprawiałoby jej większą przyjemność niż dominowanie nad bratem. Sama myśl o tym wystarczyła, by jej cipka zrobiła się mokra…
Biali faceci byli nudni i żałośni z powodu swojego poczucia wyższości i biernej agresji. Pani Bee uważała, że zabawa z nimi przynosi korzyści finansowe, ale nie jest zbyt stymulująca. Z braćmi nigdy tak nie było. Raphael był silnym, męskim haitańskim bratem, który odrzucał normy społeczne i doceniał piękno dominacji czarnych kobiet. Pani Bee szczerze pragnęła, żeby było więcej takich braci…
„Jesteś bardzo posłuszny, przystojny, ale odzywasz się bez pozwolenia, muszę cię za to skopać” – powiedziała Pani Bee, a Rafael opadł na czworaka, twarzą w dół i tyłkiem do góry, oferując jej swój tyłek. Pani Bee pogłaskała gładki tyłek brata, a potem sięgnęła po pasek. Bez wahania zaczęła porządnie, jak to mówią, spuszczać mu klapsy w tyłek. Początkowo Rafael znosił to stoicko, ale potem Pani Bee uderzyła go mocniej, a on zaczął stękać, potem jęczeć, a potem krzyczeć. Jego krzyki były dla niej jak słodka muzyka.
„O cholera” – powiedział Raphael, gdy Pani Bee przestała klepać go po tyłku i zamiast tego rozchyliła pośladki. Śmiejąc się radośnie, Pani Bee włożyła rękawiczki i zaczęła macać odbyt Haitańczyka. Chociaż tyłek Raphaela był ciasny wokół jej palców, Pani Bee widziała, że brat nie jest obcy pieprzeniu analnemu. Czy bawił się własnym tyłkiem, był ruchany przez inne dominujące kobiety, czy też brał żywe kutasy w dupę, Pani Bee nie dbała o to. Jego tyłek należał teraz do niej…
„Wezmę cię za dupę, wielkoludzie, i zrobię z ciebie moją sukę” – powiedziała Pani Bee, po czym sięgnęła po torebkę i wyciągnęła z niej przedmiot o zdecydowanie fallicznym kształcie. Oczy Raphaela rozszerzyły się, gdy Pani Bee założyła dildo na pasku, a następnie nałożyła na nie prezerwatywę. Sięgając po lubrykant, Pani Bee rozsmarowała go na swoim dildo, a resztę nałożyła na tyłek Raphaela. To się naprawdę dzieje, pomyślał Raphael, jednocześnie przestraszony i podniecony.
„Tak, Pani Bee” – odpowiedział Raphael, a Pani Bee uśmiechnęła się szeroko i żartobliwie klepnęła go w tyłek. Rozchylając szeroko pośladki haitańskiego brata, zmysłowa afroamerykańska domina przycisnęła dildo do jego odbytu, a następnie wepchnęła je do środka. Z ust Raphaela wyrwał się ostry jęk, gdy Pani Bee chwyciła go za biodra i pochyliła się ku niemu, wbijając dildo głęboko w jego odbyt.
„Krzycz, suko” – syknęła Pani Bee, po czym uderzyła Rafaela w tyłek i wbiła się głęboko. Gdy jego urocza dominatrix wbijała mu dildo głęboko w odbyt, Rafael westchnął z radości i poczuł, jak jego penis twardnieje. Zaczął się głaskać, rozkoszując się uczuciem dildo na pasku Pani Bee w swoim odbycie. Dziwaczna kobieta pieprzyła go, aż Rafael odpuścił, nie mogąc już tego znieść. Dopiero wtedy Pani Bee z niego wyszła…
„To było absolutnie najbardziej ekscytujące, zmysłowe doznanie w moim życiu” – powiedział podekscytowany Raphael Beaumont do Noor Bashir, wychodząc spod prysznica, po umyciu się po ich intensywnej sesji. Młody haitański brat uśmiechnął się do swojej nowej dominy, a Noor Bashir/Mistress Bee odwzajemniła uśmiech. Wymienili uściski, po czym pożegnała go radośnie. Mam nadzieję, że znów cię zobaczę, przystojniaku, pomyślała Noor Bashir, patrząc, jak Raphael odjeżdża w noc.